Pomyliłem się…

Tak, to dość dziwna sprawa, nie tylko polityczna, ale również społeczna – w analizie i projektach ocen wyników wyborczych, w samorządach, popełniłem dość dużo błędów analitycznych. W ocenach, wynikach wyborczych, ale okazuje się, że efekty końcowe, dla mych pomysłów i ocen nie zmieniają się bardzo otwarcie i wyraźnie...

Frekwencja – jak sądziłem, wyniesie ona ponad 50% uprawnionych Polaków do oddania głosów w jesienny dzień. Okazało się jednak, że było to tylko lekko ponad 46% Plaków obecnych w salach, gdzie odbywały się głosowania. To świadczy o tym, że dalej nie ma motywacji wśród wielu Polaków. Których – to się okaże. Choć biorąc pod uwagę wyniki Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, można ocenić, że tu motywacja nie zmienia się. Co nie jest złe dla wyniku globalnego całego głosowania, dla całej, globalnej Polski …


Były takie oceny, lub pomysły twórcze, że PiS osiągnie sukcesy w ponad 10 województwach, na 16. Okazało się jednak, że padł remis – 8 do 8 województw, praktycznie podzielono kraj na 2. części. Oczywiście, ocena będzie jeszcze inaczej korygowana i oceniana inaczej, biorą pod uwagę, jakie są wyniki w miastach wielkich (ponad 500. tys. mieszkańców), czyli Warszawa, Katowice, Trójmiasto, inne... I jeszcze na to należy nałożyć system oceny wyniku PSL... a także SLD – oczywiście ocena będzie odwrotna... O Polskim Stronnictwie Ludowym i zwycięstwie Janusza Piechocińskiego, trzeba będzie napisać zupełnie oddzielnie...

Jednak trzeba wyraźnie to napisać, choćby analizując wyniki z roku 2010, gdzie SLD miało ponad 15% głosów. Oznacza to, że te 8,8% roku 2014 to nie jest porażka, lecz klęska. Nie tylko SLD, nie tylko Leszka Millera, lecz pomysłu na lewicowy rozwój. Gdzie? Nie tylko w miastach, ale również w gminach...

Wyniki – ponad 31% dla Prawa i Sprawiedliwości i ponad 4% mniej dla Platformy Obywatelskiej świadczą o … stabilności polskiego środowiska społecznego. To wprawdzie pierwsze zwycięstwo PiS-u od roku 2005, ale czy ma ono praktyczną siłę dla formacji? Odejście premiera Donalda Tuska do Parlamentu Europejskiego ma świadczyć o klęsce i porażce stałej PO. Nie wiemy tego. Wynik z 16 listopada 2014 mógł być tylko wahnięciem tygodnia, dnia. Od pewnego czasu, w notowaniach bieżących, PO znów prowadziło. Powtórzmy to jeszcze raz, jako mantrę polityczną – Ewa Kopacz musi stanąć na czele zadań i problemów Polaków. Jedenaście miesięcy do następnych wyborów nie jest czasem już dokonanym – jest ważnym. Nie dla PO – dla stabilności kraju.

To zresztą jest problem ważny dla kraju, dla Polski, ze względu na to, co się dzieje na linii Unia Europejska, i Rosja Władimira Putina. Polska stoi na szpicy politycznej i poglądów całej UE, jednocześnie stojąc na szpicy wszystkich nerwów działań politycznych i militarnych Rosji. I to jest następny, ważny temat roli Polaków i naszej siły bezpieczeństwa w całej Unii. Napiszę wprost – według mojej oceny, samodzielność naszego obrazu jest iluzoryczna. Wszytko zależy od samej, całej Europy, jak również roli politycznej, decyzji USA, Baracka Obamy.

Nasze relacje z Rosją są, od już 25 lat, grą polityczną. Grą bezpieczeństwa, rozwoju militarnego, ale także budowania pozycji i siły w całej Unii Europejskiej. Nie będę pisał dziś o teoriach mocarstwowych Władimira Putina, o planach dalszych działań – wobec choć Litwy, Estonii, Łotwy – ale warto popatrzeć na pragmatyzm Węgier Orbana. Uważnie, bo to już dziś nie tylko teoria działań.

O problemach wewnętrznych polskich samorządów, ale tak naprawdę całego kraju, będziemy pisać za dwa tygodnie, po wyborach uzupełniających. Dziś, pomimo problemów z systemem głosowania w PKW, wiemy, że nasza demokracja nie została zachwiana.

Polska demokracja jest stabilna. W różnych aspektach, rożnie oceniana, w zależności od poglądów, miejsca zamieszkania, wieku wyborców. Poglądy werbalne nie mają siły, aby ją zmienić... lub obalić.


Azrael Kubacki
Trwa ładowanie komentarzy...