Pomnik

Ponad cztery lata po tragedii w Smoleńsku, spektakularnej nie tylko dla środowisk politycznych w naszym kraju, trwa nowa dyskusja na temat pomnika ofiar katastrofy. Nowa, nie dlatego, że dotyczy innych kwestii katastrofy TU154m, lecz dlatego, że próbuje oderwać się od naszej, polskiej, gry politycznych. Od takich gier wobec tragedii 96 osób, ich rodzin, ale również środowisk polityki bieżącej.

Dziś najważniejszy jest list do prezydenta Bronisława Komorowskiego, pewnej części rodzin ofiar katastrofy.


Inicjatorką listu prezentowana jest między innymi pani Sariusz – Skąpska, ale wydaje się, że stoi za tym inna grupa decydentów. Adresatem list jest sam Prezydent RP, ale faktycznie także inne jednostki administracji i środowisk pamiętających tragedię.

Pani Ewa Komorowska, wdowa po wiceministrze MON, rozesłała informację do 21 osób, prezentując inicjatywę budowy pomnika ofiar katastrofy. Inicjatywa będzie więc ważna, przede wszystkim z powodu, że głównym organizatorem budowy pomnika będzie Kancelaria Prezydenta RP. Wydaje się, że główny organizatorem budowy pomnika (być może innej formy pamięci…) będzie brat jednej z ofiar, Sławomir Rybicki.

Środowiska mediów prawicowych, z „Gazetą Polską” na czele, już widzą, że ich polityczne bębenki, używane w mediach i opiniach mogą razem z pomnikiem zniknąć. Uważają działania środowiska prezydenckiego za „niebywałą kompromitację wizerunkową” i że „ osoby podpisujące list zostały wciągnięte do walki politycznej i kampanii prezydenckiej”. Każdy obserwujący działalność polityczną tak zwanej „prawicy patriotycznej” widzi, że jest dokładnie odwrotnie.

Jest oczywiście kilka kwestii ważnych, tak naprawdę ważniejszych od wspólnej inicjatywy dużej części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. To przede wszystkim miejsce budowy – nie dostawy – samego pomnika w centrum Warszawy. Krakowskie Przedmieście, właściwie plac Pałacu Prezydenckiego. Na dziś nie tylko większość środowisk politycznych nie widzi tu możliwości budowy. Warto przypomnieć, że już minęło 20 lat, od kiedy to oficjalne przyjęta politycznie siedziba prezydencka.

Jeżeli chcemy – a większość obywateli chce – należy powołać społeczno-polityczną komisję konkursową budowy pomnika – i zamknąć sprawę. Po otrzymaniu projektów pomnika.

Będziemy jednak czekali jeszcze inną ważną rzecz, na rozwiązanie innego problemu. To odesłanie do Polski wraku samolotu TU154M. To zamknęłoby wreszcie karykaturalną działalność Antoniego Macierewicza o katastrofie. Grę kłamstw, gry politycznej, a nawet ośmieszania rodzin ofiar tragedii…



Azrael Kubacki
Trwa ładowanie komentarzy...